Dwa sposoby na nieopuszczanie straży
Są dwa sposoby na ochronę, które z zewnątrz wydają się przeciwne.
Jeden się oddala. Przestaje opowiadać rzeczy, odpowiada krócej, zaczyna prowadzić wewnętrzny rejestr. Nie dyskutuje: rejestruje. Każdy wpis uporządkowany, z datą, gotowy na wypadek, gdyby kiedyś był potrzebny. Chroni się, znikając w sobie.
Drugi się zbliża. Nie oddala się od nikogo: pyta, interesuje się, zostaje do końca rozmowy. I wszystko notuje. Chroni się, wchodząc głębiej, bo z bliska lepiej widać.
Wydają się to postawy przeciwne. Robią to samo. Obie zdecydowały, że informacja to to, co je chroni, i obie płacą tę samą cenę: nigdy nie są całkowicie w rozmowie, ponieważ część z nich pracuje.
Prawie nikt nie jest całkowicie jedną lub drugą. Większość zmienia metodę w zależności od tego, z kim rozmawia, i zazwyczaj rezerwuje tę bardziej milczącą dla ludzi, na których najbardziej im zależy.
